2 - Podwójna pętla-znać i stosować


„2 — Podwójna pętla
znać i stosować powinien, jego zdaniem, każdy przyzwoity katolik.
Zbuntowałem się w końcu. Siedzieliśmy z wujem pod cienistą śliwą w przydomowym ogródku. Wkuwałem prawidłowe odpowiedzi na pytania, zadawane w czasie ceremonii chrztu. Pierwsze z nich padło z ust wuja
— Czy wyrzekasz się diabła
— Nie! — wypaliłem bez wahania.
— Jeszcze raz pytam, czy wyrzekasz się diabła
— Nie!
— Do diabła, dość tej zabawy, smarkaczu! Wyrzekasz się — wrzasnął wuj, waląc trzymanym katechizmem w blat stołu.
— Nie chcę! — uparłem się i powtarzałem to w kółko. Nagle poczułem, że jakaś silna ręka unosi mnie za kołnierz
z ławki. Znowu do akcji wkroczył tata, który po cichu stanął za moimi plecami w krzakach bzu i od pewnego czasu przysłuchiwał się tej niezwykłej dyspucie religijnej. I znów powędrowałem na ojcowskie kolano. W takt rozgłośnych klapsów powtarzał przez zaciśnięte zęby
— A ja ci mówię, smarkaty raku, że się wyrzekniesz, na pewno się wyrzekniesz!
Cóż miałem robić, wyrzekłem się.
Mylne byłoby jednak mniemanie, że moje przedszkolne dzieciństwo to nieustające pasmo klapsów i bur. Rodzice byli w rzeczywistości ludźmi gołębiego serca (to ja pewnie nie byłem za dobry), pełni wzajemnego szacunku i miłości do dzieci. Nie zapomnę ojcowskiego uśmiechu ani skrzętnych, jakże kochanych matczynych dłoni. Tego trudu i wysiłków, których nie szczędziła, abyśmy na co dzień tworzyli kochającą się rodzinę.“(1)